• Wpisów: 449
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 15:00
  • Licznik odwiedzin: 28 412 / 1479 dni
 
dreamer123
 
Jestem swoją własną samozagładą...: Budze się, wstaję , ubieram swą maskę i idę. Idę z tym sztucznym uśmiechem. Spotykam znajomych, oni nic nie widzą, łzy cisną się do oczu a w gardle coś dusi, ale ja się uśmiecham. Wracam do domu, kłade się na łóżko i płacze, nie wytrzymuje, płaczę . Cały mój smutek wychodzi na zewnątrz, każda najdrobniejsza ranka zadana mi za dnia teraz wychodzi ze mnie, ulatnia się.  Biorę żyletkę, kilka kresek i już powoli wychodzą wszystkie emocje. Kolejnych kilka kresek i już jest dobrze. Łzy powoli wysychają, oddech się uspokaja, powieki stają się ciężkie. Zasypiam. Teraz jest już dobrze. Tylko kolejjnych kilka blizn zosstaje na mym niewinnym ciele.
napis20.jpg


13393515_1_.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego