• Wpisów:449
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:00
  • Licznik odwiedzin:27 824 / 1398 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Jestem swoją własną samozagładą...: @MagicDreamer...<3: Moje super koleżaneczki zamiast zapytaćsię mni jak jest to do niego poleciały i teraz jeszcze chcą bym im zzaufała a co do pomocy to nnikt mi nie może pomóc ale dziękuje.
  • awatar Magic Dreamer...<3: @Jestem swoją własną samozagładą...: Jak się dowiedział? Ehhhh biedna jesteś, pomóc Ci jakoś?
  • awatar Jestem swoją własną samozagładą...: @MagicDreamer...<3: Nic mi nie jest po prostu dyrektor siadł mi na aska, tumblra i pingera i teraz usuwam posty bo niechcę stracić z z ludźmi kontaktu :) najgorsze jest to że dyrektor widział zdj moich nóg :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nawet patrząc śmierci w oczy dobrze jest pomyśleć, że miało się przyjaciela.
 

 
ZAMIAST NIENAWIDZIĆ, KOCHAM.
ZAMIAST ŚMIEĆ SIĘ, PŁACZĘ.
ZAMIAST ŻYĆ, UMIERAM.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Budze się, wstaję , ubieram swą maskę i idę. Idę z tym sztucznym uśmiechem. Spotykam znajomych, oni nic nie widzą, łzy cisną się do oczu a w gardle coś dusi, ale ja się uśmiecham. Wracam do domu, kłade się na łóżko i płacze, nie wytrzymuje, płaczę . Cały mój smutek wychodzi na zewnątrz, każda najdrobniejsza ranka zadana mi za dnia teraz wychodzi ze mnie, ulatnia się. Biorę żyletkę, kilka kresek i już powoli wychodzą wszystkie emocje. Kolejnych kilka kresek i już jest dobrze. Łzy powoli wysychają, oddech się uspokaja, powieki stają się ciężkie. Zasypiam. Teraz jest już dobrze. Tylko kolejjnych kilka blizn zosstaje na mym niewinnym ciele.
 

 
I dlaczego każdy ma jakiegoś przyjaciela a ja jestem sama? Powiedz. mi dlaczego nie mam nikogo komu mogłabym powiedzieć wszystko? Dlacczego pośród tylu ludzi którzy mnie otaczają czuje się samotna?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I znowu w oczach stoją łzy,
a w gardle coś mnie dusi.
Kolejny dzień, kolejny cierń
na ręce mej zostawia rysy.
A w sercu chłud, samotnoś mnie wyniszcza
Najlepiej chyba skoczę już w przepaść mojego życia.
  • awatar MaszProblemToNapisz..: Cześć. Jestem tu nowa. Posiadam na swoim blogu dopiero jeden wpis. Bardzo zależy mi na Twojej opinii czy to co planuje ma w ogóle sens. Liczę na zrozumienie. Dodaję do obserwowanych.
  • awatar Mαriolkα <3: smuutnee . ;/ fajny bloq , zapraszam do siebie . :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jes­tem zbyt bied­ny, żeby mieć pra­wo płakać. Nie mam pra­wa do luk­su­su wy­rażania bólu. Mo­je łzy nie mają pra­wa by­tu. Nie mają pra­wa się po­kazy­wać. Dla­tego udaję, że nie cier­pię, ble­fuję. Za­mykam ślu­zy mo­jego ser­ca, zbior­ni­ki moich łez. Wal­czę o to, żeby nie płakać. Kłuje mnie w no­sie, chwy­ta za gardło i du­si w pier­siach. Ale działa.
Ale tylko w dzień.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy wszys­tko po­zos­ta­nie tak sa­mo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki od­wykną od do­tyku moich rąk, czy suk­nie za­pomną o za­pachu mo­jego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dzi­wić się mo­jej śmier­ci - za­pomną. Nie łudźmy się, przy­jacielu, ludzie pog­rze­bią nas w pa­mięci równie szyb­ko, jak pog­rze­bią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszys­tkie nasze prag­nienia odejdą ra­zem z na­mi i nie zos­ta­nie po nich na­wet pus­te miej­sce. Na ziemi nie ma pus­tych miej­sc.
 

 




-moje zdjęcia-
  • awatar Jestem swoją własną samozagładą...: @MagicDreamer...<3: No to wiesx jak się czuję widując ją codziennie w szkole :/ Jak widze jak się chwali to mam ochote wziąć żyletke pociąć się tak prawdziwie nie jak ona to robi - małe pojedyncze płytkie ranki pokazać jej to i powiedzieć że ludzie mają prawdziwe problemy. Ale wiadomo nigdy tak nie zrobię bo wtedy wszyscy by się dowiedzieli:/ a tego nie chcę.
  • awatar Magic Dreamer...<3: @Jestem swoją własną samozagładą...: Eghhh... nie znoszę takich osób które się krzywdzą dla szpanu, nic nie rozumiejąc :/
  • awatar Jestem swoją własną samozagładą...: @MagicDreamer...<3: Ja narazie mam tylko na lewej ręce ale u mnie bez bandamki się nie obejdzie bo mam strasznie pociętą i to bardzo widać. A moja koleżanka chyba wie tyle tylko że ona też robi małe kreski dla szpanu bo wszystkim o tym mówi i jeszcze chwali się że ma żyletkę ze strugawki, wkurza mnie to.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
I znowu te cholerne napady. Ja już kurwa nie daje sobie rady. Kilka dni jest świetnie wręcz doskonale, a później w jeden dzień wszystko sie pieprzy. Kurwa jaka ja jestem słaba nawet nie umiem sie powstrzymać od jedzenia.
 

 
Ciekawi mnie, co byście zrobili, gdybyście odebrali telefon i dowiedzieli się, że mnie już nie ma.
  • awatar Gość: Też czasem się nad tym zastanawiam....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zawsze muszę coś spieprzyć, a już mi tak ładnie szło, a tu co? Gówno, znowu nażarłam się jak jakaś świnia. Nienawidzę siebie.
 

 
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
 

 
Śmierć jest wiecznym schroniskiem, w którym nic się nie odczuwa.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Potnij mnie, zacznij od miejsc, których najbardziej nienawidzę, od nóg, które są przerażająco grube, potem tnij twarz, tak bardzo, żeby nikt nie rozpoznał mnie, tej brzydkie dziewczyny, potem odcinaj fałdy tłuszczy z brzucha, bym w końcu nie musiała na nie patrzec, następnie tnij każdą nawet najmniejszą czesc mojego ciala. Zabij mnie, dobrze?




-moje zdjecia-
  • awatar Chaos Kontrolowany: O tak, wygląd to najważniejszy problem nastolatków... Znałam paru samobójców. Jakoś nigdy nie rozpowiadali o tym, że się tną, bo nie pragnęli litości. Swoją drogą... "swoja własna samodestrukcja" to tautologia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rozmyślanie o śmierci jest roz­ myślaniem o wolności.
 

 
Chciałabym być szczęśliwa,chciałabym żyć noromalnie ale nie potrafię już zawsze żyletka będzie ze mną.
 

 
Dla mnie cięcie to nie szpan. Nie robię sobie krzywdy żeby pokazać to koleżankom. Tnę się bo to mi daje te kilka minut szczęścia. Każda kreska, każda kropla. Wiem, to nie jest normalne. Ale dla mnie żyletka jest przyjaciółką. Nie wiem co by się stało gdyby jej zabrakło. Chce umrzeć. Nie widzicie, prawda? Wydaje się normalną dziewczyną. Ale ja nie jestem normalna. Tak strasznie męczy mnie życie. Ja nie żyje, JA ISTNIEJE. Tylko tyle mam. Reszta zniknęła. Jest moje istnienie, moja krew moja żyletka. Reszta poszła w zapomnienie.
  • awatar Jestem swoją własną samozagładą...: @MagicDreamer...<3: Mnie też wkurzają, jeszcze mam taką jedną w klasie i żeby tego było mało to pisze na fb że jest anorektyczką bo od tygodnia około prawie wcale nie je, po prostu aż mnie skręca w środku jak sobie o niej pomyśle.
  • awatar Magic Dreamer...<3: Wkurzają mnie osoby które się tną na pokaz. Oni nic nie rozumieją :/
  • awatar nothing is impossible: Świetny blog! <3 Zapraszam do mnie, pisze opowiadanie ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tnę się żyletką, płacze krwią...
Oczy zamykam i znikam z tąd...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie mam już siły, wszystko się wali, nawet ten pierdolonny sen, moja chwilowa śmierć nie chce przyjść ale czemu ja się dziwię najchętniej samabym od siebie uciekła.
 

 
Jak to jest…? Spoj­rzeć w lus­tro i nie poz­nać oso­by którą się jest? Teore­tycznie nie możli­we. No bo jak można nie poz­nać sa­mego siebie? Pat­rzysz w te duże piw­ne oczy i szu­kasz daw­ne­go JA. Obej­mu­jesz wzro­kiem włosy, nos, us­ta. Szu­kasz siebie. Pat­rzysz na nieg­dyś długie fa­le, a te­raz led­wie mus­kające ra­miona lo­ki. Przyglądasz się bla­dym us­tom. Jes­teś prze­rażony. Oczy nie mają te­go dziecięce­go sza­leństwa w so­bie. Je­dynie… Je­dynie co? Nie wy­rażają nic. Są pus­te. Bez­duszne. Z pa­niką od­su­wasz się od lus­tra. Pat­rzysz na chu­de no­gi wys­tające spod kwiato­wej su­kien­ki. Uno­sisz ręce i przyglądasz się bliz­nom. Nie wie­rzysz włas­nym oczom. Za­mykasz je i opierasz się o zimną ścianę w łazien­ce próbując się opa­nować. Twój mózg ogar­nia strach wy­mie­sza­ny ze złością. Ot­wierasz oczy i pod­chodzisz do lus­tra. Opierasz dłonie na umy­wal­ce, a z po­między za­ciśniętych zębów wychodzą słowa. ‘ Piep­rz się.’ I wychodzisz trzas­kając drzwiami z żalem do sa­mego siebie.
 

 
Czuję się ta­ka wiesz, niewys­tar­czająca. Nie wys­tar­czająco piękna, mądra, chu­da. Nie wys­tar­czająco wystarczająca.
 

 
Dlaczego mam więcej planów na śmierć niż na życie?


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Niena­widzę siebie, ale nie mam ni­kogo innego.
Nie będę płakać, wszys­tko będzie dob­rze, wezmę os­tatni oddech
I wy­puszczę go, aż nie zos­ta­nie już nic.
 

 
Z czasem staje się to coraz bardziej kuszącą propozycją...
 

 
Jestem pierdolonym kurwa zerem.
 

 
Czuje się jak śmieć, jak nic nie warte gówno. Nawet gdy się staram to oni i tak mówią że nic nie robie nic mi się nie chce. I może mają rację bo niechce mi się nic, zupełnie nic. Już nawet odechciało mi się walczyć o życie, odechciało mi się żyć.
 

 
Żyć.
Ale po co?
Kochać.
Ale kogo?
Marzyć.
Ale w jakim celu?
 

 
-Czego szukasz?
-Instrukcji obsługi.
-Do czego?
-Do życia.

-moje zdj-
 

 
Jakby rok temu ktoś powiedział mi że nie będe umiała poradzić sobie z życiem, chyba bym go wyśmiała. Ale teraz nie potrafię się podnieść, nie potrafie iść do przodu. Czuje się jakbym miała u nogi przywiązaną żelazną kule która ciągnie mnie w dół. A ja nie mam siły jej unieść więc slecę razem z nią w dół.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›